piątek, 31 sierpnia 2012

Lawendowo mi...

Przypomniałam sobie dzisiaj o wysuszonej już lawendzie z pewnego świątnikowskiego ogródka, a pomieszkującej od jakichś 2 miesięcy w mojej szafie (swoją drogą z tego miejsca bardzo dziękuję Właścicielom za to, iż pozwoli mi ją zerwać... była piękna!) i postanowiłam zrobić dla niej odpowiedniejsze własne M, nie zeby jakieś M4, zwykła kawalerka ;)))
W tamtym roku szyłam woreczki, w tym roku powstały saszetki z szarego papieru. Grafikę zaczerpnęłam z sieci, pomysł poniekąd też, bo widziałam podobne na kilku blogach :)





handmade by 
igusiowo

5 komentarzy:

  1. Super pomysł, o wykonaniu nie wspomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj musi pachnieć :D:D
    Ja bym chetnie zasadziła u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale superaste saszetuńki :)) cudne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacynje! Obie wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam, Dziewczyny!!!!!!!! :***

    OdpowiedzUsuń